Gin Hendrick's

hendricks

41,4 – tak nietypową zawartością alkoholu wita nas ten równie nietypowy Gin ze Szkocji. A dlaczego nietypowy? Może dlatego, że robiony ręcznie, za każdym razem według kanonu ‘small batch’, czyli ściśle limitowanej produkcji (450 litrów w tym przypadku) ? Albo dlatego, że destylowany przy użyciu bardzo rzadkich alembików – używanego zaraz po wojnie alembika „kadłubkowego ”, oraz niemniej rarytasowego i jeszcze starszego alembika Benneta ? Najpewniej chyba jednak dlatego, że do produkcji użyto… ogórków. I to w kompozycji z płatkami róży… Hendricks uchodzi za dziwadło wśród ginów, głównie z tego właśnie względu, oraz za połączenie destylatów z dwóch, dających zupełnie różne smaki alembików. Urządzenie Benneta produkuje destylat smakowo ciężki, mocny i oleisty, z jałowcem dominującym nad całą resztą. Alembik „kadłubkowy” dla odmiany daje destylat lekki, zwiewny i pachnący wiosennym kwieciem… Wariactwo, można by pomyśleć – jakiemuż alchemikowi udałoby się stworzyć cokolwiek z takiego połączenia, ażeby jeszcze dało się wypić… Tymczasem Gin Hendricks zgarnia coraz to więcej nagród i medali, a w 2003 roku zostaje nawet okrzyknięty Najlepszym Ginem Świata przez The Wall Street Journal. I co Wy na to ? Nie pozostaje nic innego, jak spróbować.

Polecamy!

cytrusy jałowieckwiaty